całkiem inny dzień

napięty zagubiony motyl
gdzieś sunie się seny dzień
pod powiekami cały świat zalany łzami

wynurzam się z chaty idę na czaty
chodniki się kładą nowe szlify pozostawiam
do biedronki po piwo by miło spędzić czas

dziwny świat zakręcony jak byk na lodzie
kręcę się po mieście Leona zabrakło

chciałem by starczyło sił
wieczorem na jeziorze tańczy świr
chcą mnie bić naćpani snami i ten dym
śmierdzi im z ust wódką
2 1
22 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 11 lat temu
chaty szmaty straty
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie