biegnę po szynach
tory ułożone na stos
chcą spalić nasze marzenia o wolności
gdzie ptak gniazduje pośród drzew
wzlatuje w stronę wolnego skrawka nieba
nadciąga burza
gniew dopada każdego
kto nieprawdziwie żyje
udaje dobrego w środku zgniły
robaczywy jak chwast
pośród zbóż i czerwonych maków
dni których nie zapamiętałem
w głowie kilka zdarzeń
w domu spokój i sen spokojny
tlen rozprowadza krew
po stalowych cięciwach cienkich żył
w tętnicę alkohol uderza
na mnie nie działa
twoja słaba odwaga której ci brak
szybuje już po pierwszym skręcie
napędzany jak lokomotywa ciężka nieżywa
w cieniu drzew odpoczywam
przy boku kochana żona
jak chce się żyć
wciągać w płuca piękne chwile
bo są najważniejsze Rysiek pisał w wierszach
tory ułożone na stos
chcą spalić nasze marzenia o wolności
gdzie ptak gniazduje pośród drzew
wzlatuje w stronę wolnego skrawka nieba
nadciąga burza
gniew dopada każdego
kto nieprawdziwie żyje
udaje dobrego w środku zgniły
robaczywy jak chwast
pośród zbóż i czerwonych maków
dni których nie zapamiętałem
w głowie kilka zdarzeń
w domu spokój i sen spokojny
tlen rozprowadza krew
po stalowych cięciwach cienkich żył
w tętnicę alkohol uderza
na mnie nie działa
twoja słaba odwaga której ci brak
szybuje już po pierwszym skręcie
napędzany jak lokomotywa ciężka nieżywa
w cieniu drzew odpoczywam
przy boku kochana żona
jak chce się żyć
wciągać w płuca piękne chwile
bo są najważniejsze Rysiek pisał w wierszach
2
1
22 odsłon
w stosie marzeń,spalić się można
mając ciemne okulary na szarość dnia
a winny być na widoczność
też jak burza ma nadejść
niech nadejdzie gniew szybciej rozrzuci
jak nie jeden człowiek w zakłamanym słowie
utopić się chce sam,kiedy mnie i tobie aura służy
jeszcze krócej mówiąc
nie jedni równo chodzą
mając w sobie 7i 0,5 promila
gdzie nie jeden umiera
przy zawale pierwszym
jak skręcie nie marihuanki
a skrętu jelita grubego
też czy płuca powietrza nie są aurą
gdzie w człowieku też zanikają
stając się bezbarwne
choć barwą są sercu podobne
tylko inną wagę mają
jak nie przed którym łózko w:)