płynę po bezkresie
nie widać horyzontów
przed oczami twoja twarz
mina jak z gazety kolorowej
teraz albo nigdy muszę skoczyć
rzeka koryto zwęża
przybiera pędu
wodospad się zbliża
roztrzaskam łódź
zostanie tylko biała deska i wspomnienia
niewiele tu po mnie
nie widać horyzontów
przed oczami twoja twarz
mina jak z gazety kolorowej
teraz albo nigdy muszę skoczyć
rzeka koryto zwęża
przybiera pędu
wodospad się zbliża
roztrzaskam łódź
zostanie tylko biała deska i wspomnienia
niewiele tu po mnie
2
1
22 odsłon