bezdomności dłonie

Egzystencjalne
w gonitwie myśli w pośpiechu
peron opustoszały
zmoczony zimnym światłem

wiatr porywa paragony
na ławce skulony ktoś
bez tożsamości
bez szans na ciepła herbatę

oddalam się w zamyśleniu
tłumaczę sobie że gdzieś jest błąd
zapalam papierosa na to mnie stać

wykończony dniem sporami
myślę co ma na myśli
bezdomny człowiek
przecież był dzieckiem
ma w tym samym miejscu pępek w brzuchu
może ktoś mu podpowiedział że nie był spłodzony

zimno na sama myśl że ludzie umierają
konta pełne pełne szkło
mroźne sumienia
twardsze niż skała

zasypiam lekko chory z obrazem ludzi bezdomnych
3 1
27 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

leopard 2 7 lat temu
w gonitwie myśli
peron
opustoszały
zmoczony zimnym światłem

wiatr porywa paragony
na ławce skulony ktoś
bez tożsamości
bez szans na ciepło

oddalam się w zamyśleniu
tłumaczę sobie że gdzieś jest błąd
zapalam papierosa

to na nic
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie