bez ciebie i chu

Od siebie
nie ważne
dobrze że jesteś
gdzieś gdzie nie ma mnie

uciekam przed tym co przede mną

napotykam teraźniejszości palce
różnych ludzi różne światy
przeszłość tropię
jak traper tropi ślady

odczytuję prawie wszystko
każde słowa klucze znaki

co mi wtedy brakowało

żałuj
mnie już nie ma
każdy samotny krok
wolę bardziej niż być niekochanym
jeszcze lubię alkohol
i pogadać z tą babcią starą
jakże przemiłą jak wiosną bociany

patrzę przed siebie zadbany
niezachłanny milczący
o zapachu jesiennych liści
niech się ziści kur wa mać
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie