baju baj

O sobie
zbudzony uśmiechem
zapach kawy świeży chleb
przy stole żona mówi że

-lubię ciebie
-mogę cię zjeść

w twoich ustach oddech
na policzku pocałunek gości

dotyk ciał ze smakiem bym jadł
za oknem świat droga zabielona
płoty blade od nadmiaru puchu

kocham poranki bliskość słów
zawijam z kanapkami do pracy

byle się nie spóźnić byle jak
a jednak złodziej czas
7 4
77 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 7 lat temu
do pracy chorąży zdąży
się spóźnić
czas ma nieograniczony
żona jest pierwsza w:):)
iśka 7 lat temu
pięknie,niezwykle klimatycznie i subtelnie-pozdrawiam
Helen 7 lat temu
Romantycznie Jaro :)
jaropasztii 7 lat temu
dziękuję ...
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie