przyjdź

przyjdź jak się przychodzi do domu

nie pytaj czy można przekroczyć próg

przyjdź jak przychodzi nadzieja

przyjdź jak przychodzi sen

stopami rozdepcz dywan

w palcach rozetrzyj dym

przyjdź kiedy umiera gwiazda

gdy rodzi się nowy dzień

tęsknisz już może zbyt długo

by dłużej z tęsknota żyć

już spakowane walizki nocy

klęczą na rosie pośród drzew

w warkoczach ciszy lśniące diamenty

sięgnij po diament w ciszę wejdź

przytul wspomnienia jeszcze gorące

letnich piasków dzikich plaż

przyjdź jeszcze dzisiaj jeśli możesz

bogowie już czekają

rozleją nektar rozleją wino

potem się niebo spotka z ziemią

i wszystko stanie się możliwe

chwila drży cała pod dotykiem

powiek głaszczących nowy dzień
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie