Rozsądek
Co stało się Mojemu
rozsądkowi, że cnotom
dianoetycznym nie poszerzył horyzontów
dlaczego na tym polu
zmiennym i przemijającym
potykam się i wstaje silniejsza
by za jakiś czas znów upaść.
Czy Platon maczał w tym palce?
A może zwyczajnie na optimum Arystotelesa
pracować trzeba całe życie?
Dopóki roztropność nie zwycięży
nad sprytem intelektualnym
nic nie będzie prostsze.
rozsądkowi, że cnotom
dianoetycznym nie poszerzył horyzontów
dlaczego na tym polu
zmiennym i przemijającym
potykam się i wstaje silniejsza
by za jakiś czas znów upaść.
Czy Platon maczał w tym palce?
A może zwyczajnie na optimum Arystotelesa
pracować trzeba całe życie?
Dopóki roztropność nie zwycięży
nad sprytem intelektualnym
nic nie będzie prostsze.
8
1
52 odsłon