żywe
róże podlewam
głaszczę koty
śmieję się z dziećmi
patrzę w niebo
tam, na błękitnych piernatach
ze złotymi iskrami
figlujesz Ty
życiodajny
nawet nocą, gdy ściemniasz
rozpryskują się srebrne klejnoty
byśmy mogli zobaczyć
szkoda, że niektórzy widzą
tylko martwe
kosmiczne śmieci
głaszczę koty
śmieję się z dziećmi
patrzę w niebo
tam, na błękitnych piernatach
ze złotymi iskrami
figlujesz Ty
życiodajny
nawet nocą, gdy ściemniasz
rozpryskują się srebrne klejnoty
byśmy mogli zobaczyć
szkoda, że niektórzy widzą
tylko martwe
kosmiczne śmieci
Pozdr