Zespół Touretta

O życiu
Znów przed szereg wyszedłem z okrzykiem,

lecz nie swoim,

zawstydzony wśród spojrzeń umilkłem,

niespokojny.

Mnie przekleństwo ciśnięto na usta,

tamtym rechot,

gest wymowny murami poruszał,

i oddechem.

Twarz okryłem rękami, przykucnąłem,

nim odeszli

to przez przez palce patrzyłem,

przez powietrze.
7
108 odsłon 7 komentarzy

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
Witaj Adam.... jest nad czym podumać...przyjacielu
Vera 11 lat temu
Cóż.. tak łatwo ocenić to co na zewnątrz, tak trudno odważyć się i zajrzeć do wewnętrznego świata ludzi, którzy nie potrafią mówić językiem reszty .. miłość to nie jest tylko miło i dobrze, ale to jest trwanie i pomoc kiedy jest najgorzej.. kto umie tak kochać? Pozdrawiam!
DARTANIAN 110 11 lat temu
Witaj Helen, tak z pewnością a dla ciebie jak zwykle buziaki:*
DARTANIAN 110 11 lat temu
Właśnie tak Vera, powierzchowność i szufladkowanie to są dwa atrybuty i to całych społeczeństw, jednak zawsze znajdują się tacy którzy patrzą dobrymi oczyma a nie przez pryzmat nie wiadomo czego.
Pozdr
Livia 11 lat temu
choroby często przynoszą ze sobą wstyd, ludzie unikają innych, zaszywają się w domu... niestety o takich rzeczach trzeba rozmawiać, bo to ważne tematy. pozdrawiam
DARTANIAN 110 11 lat temu
Dzięki Livio, czasem też w moich wierszach może się pojawić mniej romantyczny temat, tak było tym razem. Dziękuję za komentarz.
Pozdr:-)
DARTANIAN 110 10 lat temu
https://www.youtube.com/user/Dartanian110?feature=mhee
http://chomikuj.pl/KURKA110
5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie