Wstrzemięźliwość

Tęsknota
Ciepłe spojrzenie, uśmiech ukradkiem, tyle mogę Ci dać...
Ciepłe spojrzenie,uśmiech ukradkiem, tyle Ty możesz dać mnie...

Wszystko jakby przypadkiem, jakbyśmy nie czekali na te krótkie, ulotne szanse chwili,
gdyby jednak nie one, nie mamy nic.

Nic, co utrzymywałoby przy życiu ten skrywany płomień.
Musimy być uważni, bo jeśli niechcący zbytnio go rozpalimy, powstanie ognisty pożar, który urośnie w siłę, tak bardzo, że pozostawi wiele zgliszczy wokół siebie, po którym niejedna roślina nie obudzi się na nowo już nigdy.

Dlatego tak bardzo nie pozwalamy mu wznieść się wyżej, może się tylko tlić...
Ale czyż nie piękna jest walka o jego granice?
Czyż nie wymaga więcej, niż zwykły płomień, którego ani nie trzeba delikatnie utrzymywać przy życiu, aby nie zgasł, ani też uważać aby nie wzniecić zbyt wysoko?

Dlatego jest tak wyjątkowy, mały a jednak potężny, niepozorny ale znaczący...

Bo czyż nie więcej kosztuje zamykanie oczu, kiedy chcą patrzeć, odsuwanie dłoni, kiedy chcą być otwarte, nakazywanie zmysłom nie czuć woni Twojej skóry, ani zapachu wspomnień, ani słyszeć pięknej melodii, ani widzieć pięknych marzeń sennych...

Uczyć się cieszyć krótkimi momentami, kiedy jesteś bliżej, a kiedy dalej, również cieszyć się, że jesteś, choć taki nie mój...
10
112 odsłon 6 komentarzy

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
wygadana kobieta :)))))))))
spiro136 13 lat temu
niezwykle piękne....
E
Ester 13 lat temu
Dziękuję, cieszę się, że się podoba;-) To mój pierwszy,a więc ocena niezwykle istotna.. Pozdrawiam serdecznie
ogród 13 lat temu
podjęli właściwą decyzję:)
JKZ007 13 lat temu
Pomijam fakt,że nawijać to potrafisz:)heh :) Czy niejeden zgłupiał, tego nie wiem ,ale wezmę się za Ciebie heh:) Po pierwsze powtórzenia- no może i ujdą w pierwszej strofoidzie, ale można by przecież inaczej- chodzi mi o to, że można je zastąpić. Byłyby uzasadnione ,gdyby wyrażały pewien główny wątek utworu,lub myśl ,albo niezbędną impresję, a tu go nie stanowią. Dalej, najpierw rymy i to gramatyczne, czyli be:), a później nie, a to już nie jest z pewnością dobre. Ulotność chwili ? Ulotne szanse chwili.- to juz nie do przełknięcia No truizm, bo przecież chwila jest zawsze ulotna, tak jak masło jest maślane:) Dużo mówisz co zmienia tekst w prozę - nie ma esencji jest mydło:) Takie kobieca pralnia zapachów, tęsknot i westchnień z powodu wstrzemięźliwości:) Dziewczynom się spodobał, bo też najwyraźniej wstrzemięźliwe , a ja nie heh:) No co poradzę. To chyba Twój początek, poczekam na inne:)ale pozdrawiam wygadaną ciekawe z jakiej dzielnicy:) No i zapomniałem postawić plusa,:) Pozdrawiam
E
Ester 12 lat temu
Tak jak wspomniałam, to mój pierwszy wiersz i nie skupiałam się na gramatyce ani formie nadzwyczajnej, napisałam trochę z marszu, ale dziękuję za poświęcenie ulotnej chwilii odniesienie do mojego masła maślanego-p Każdy ma prawo do swojego odbioru, co do pierwszej zwrotki to miałam szczególne wątpliwości i chwilami faktycznie może mdlić,ale może innym razem pójdzie lepiej:) A obecnie mieszkam na Bemowie, również Pozdrawiam i dziękuję za plusa:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie