W ekstazie

fragmentami ciała płonę
unoszę się nad ziemią
w jednym oddechu zawarta
istnieję

dłonią kreślisz wcięcia
linię bioder językiem naznaczasz
wywołujesz drgania
całujesz

piersi zdradzają gotowość
odważnie pręży się ciało
zatrzymać nie umiem wilgoci
pragnienia

kiedy docierasz do źródła
bierzesz mnie w posiadanie
w ekstazie wybucham cała
rozpalona
2
11 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie