Topielec źrenic

Tęsknota
gdzieś brzegiem oczu szedł topielec źrenic
zaglądał w głębię szukał dna swą dłonią
lecz zanim ręce zanurzą się w wodzie
powieki szczelnie głębię tą zasłonią

wskoczył do środka poszedł na dno w ciszy
do dziś na wodzie widać dziwne kręgi
nie wiedział bowiem ani nie znał wcale
zamysłów źrenic ani ich potęgi

kiedyś wypłynie niczym łza z kącika
wprost na policzek gdy wyleje rzeka
lecz późną nocą nad brzegami źrenic
przy blasku powiek znowu będzie czekać
2
32 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
myślę Pain że dwie pierwsze są do dopracowania...przepraszam że tak strasznie inwazyjnie to zabrzmi lecz powinieneś zbudować wiersz na podstawie ostatniej strofy...jest świetna...masz dużo możliwości....:) pozdrawiam
Billy 11 lat temu
piękne .....
5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie