rozmowa o kobietach .II

jednak warto, nie bacząc na konsekwencje
słowem wytartym jak zgraną kartą mówić
o tak starych jak pergaminy uczuciach
kaligrafowanych teksturą gotycką,

inkaustem, który płynął w żyłach - nie schnie
do końca. najpierw płonie purpurą, potem
przechodzi głębokim fioletem w pewność
miłości dozgonnej, aż na wieki wieków.

czy poza wczoraj, dzisiaj jutrem wyjść musi
konotacją tajemnic pełną ukrytych
znaczeń zadzierzystych jak skóra rekina -
a może drugiego dna nie ma, jest czysta

miłość? ona nie tropi niczego, ważne,
że jest znośna, warta słów każdych o sobie.
nie skąpi niczego, nie czeka na słońce;
noc zawsze jest jej przyjazna – czeka księżyc.
9
57 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 14 lat temu
To Ci już i tak nic nie pomoże po pierwszej rozmowie ;P
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie