Rozkład

Kobieta stała w wejściu
Niemoralnie ubrana
Na przedmieściu mówili
Że jest sama nie do czesana
I za bardzo czerwone ma usta
I w ogóle że jest pusta

Kobieta czasem się uśmiechała
Szczególnie kiedy auta widziała
Coraz wolniej jadące
A w nich oczy pożądając
Podążające po ciele
Chcące zawsze za wiele

Kobieta niewiele rozmawiała
Miała koleżanki
I przydział do picia ze szklanki
By móc przepłukać sumienie
Na wszelki wypadek
Jakby dopadło ją przeznaczenie

Kobieta miała dzieci
Nie widziała ich dawno
Zabrali wyrzucili ją na śmieci
Bo za mało zarabiała
Rachunków na czas nie spłacała
Wśród obojętnych nie zobojętniała

Kobieta zapomniana
Wygnana
5
57 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Beatrice 12 lat temu
tak nie pisz, rymy gramatyczne sa beee..., pozdrawiam :-)
K
Keiron 12 lat temu
Genialne na prawde :)
tomek1972 12 lat temu
wiem co masz na myśli potrzebowałem takiego języka tej formy głupiej prostoty rymów i ich prymitywizmu dziękuję za komentarze pozdrawiam wszystkich
5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie