Przepraszam

Egzystencjalne
Biegłaś do umywalki
Wyrywając kartki
Pozbawiając samą siebie
a może mnie?- Prawdy.
Nie poddasz się bez walki
Usuniesz świat
Z prawd, nieodparty
Chociaż tli się w nas
A krzyki zagłusza
szum pralki...


Na parapecie kwiat, schnie
Dziś podlewa łza
Patrząc przez okno
W odwecie chcesz odlecieć
Do dawnych lat
Przeszłości pełnej od kłamstw
I nie słuchać nigdy więcej
Kopnięć w drzwi
Przebijanych warstw
Powoli do serc dochodzących
krzyki i strach
Ile jesteśmy wart
Odpychając konsekwencje
Wstrzymując łzy
A trzymając w dniach
ból od strat!
Doszedł nas strzał...

Wszystko poszło w piach...
Stąpamy boso
Wypluci na ląd jak wrak
Wypruci z każdego dnia
Idealnie prości
Ja i ty
Ty i wiatr...
Koję gorąco
Od morza do górskich chat
Od pamięci do krypt
Od czystych kart
Do brudnych, aż dusi wstyd
I jestem znowu trudny
I smuci morze
widok spojrzeń złych
Z ducha hart do nocnych wart
jak pył przepadł dar
Dla siebie...niechcący nic!

Wskoczył w wir pokoleń
Nazajutrz odrodzony z larw
Wstrzymując niewolę
nadstawiając kark
żeby czuć, żeby boleć!
8
82 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

B
Czytanie tego męczy niestety...
Może jest to problem z nastrojem do czytania ;)
P
Pobożny Jabba 7 lat temu
Tak jest, gdy w życiu brakuje Boga. Ale plus za opisanie piekła za życia.
Ku przestrodze.
K
kaja-maja 7 lat temu
Biegłaś do umywalki
Wyrywając kartki
Pozbawiając samą siebie
a może mnie?- Prawdy.'

to wiesz to nie twoje
a moje słowo
nad którym wściekłość masz

powiedz co ciebie tak boli
frustracja twojego obłędu
jak też złości

a może życie swoje
tak podżyj
mówiąc - daleko jestem
i nikt mnie nie zna

a czy to na pewno
odpowiedz sobie
kto łzy spuszcza
a kto się uśmiecha
i komu Wiosna rozkwita w:)
5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie