Pomiędzy oceanami

Egzystencjalne
pytam się czasem
czy jeszcze oddycham
zatapiam się dryfując
na barce w nieznane

uszczypnij mnie
przywrócisz krążenie
ostre światło przebije się
zza przymglonych powiek

pośpiesz się
czas nieubłaganie ucieka
zacierają się światy
opada kurtyna

kolejny topielec
kilka prostych znaków
przejrzanych naprędce
w porannej gazecie
4
72 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

S
Siekiera 6 lat temu
Coś pięknego!
Pixie 6 lat temu
Dziękuję Siekiera :)
zyga66 6 lat temu
coś jakby utrata kontroli i oczekiwanie, stan pomiędzy ostatnia strofa pokazuje groźny scenartiusz, ale gdzieś w środku wiersza jest nadzieja na inny przebieg wydarzeń i inne zakończenie, dobrze rozegrane, pozdro :)
Pixie 6 lat temu
Zyga jak zwykle w punkt, dzięki za komentarz :)
iśka 1 rok temu
czasami w życiu dryfujemy i potrzeba też, aby ktoś nas uszczypnął, żeby zacząć naprawdę żyć, tylko jeśli będzie ktoś wtedy blisko pod ręką...wiersz świetnie poprowadzony myślą i pięknie natchniony poetycko....pozdrawiam*
5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie