Panaceum

O życiu
postawić stopę na pękniętej płycie trotuaru
to przynosiło pecha a szkoła była pod górkę
tak od czasu spadających kasztanów
poprzez zimowe zaspy aż do wiosennego kwitnienia
kiedy park złocił się kaczeńcami i fioletowiał tajemnicą

ścieżki ścieliły się porami roku
rozmytymi kolorami wychodziły lub znikały w ziemi
za drzewami które rosły jak wspomnienia
na odległość pierwszego pocałunku
który jeszcze niczym rajskie jabłko wydaje się najsłodszy

znów przemierzyć tę drogę choćby po omacku
wywęszyć ścieżkę naznaczoną zapachem dni
ze światłem zamkniętym w dłoniach wtedy niedocenianym
nanizać jak paciorki na żyłkę lekką pewność bytu
lek na strapienie na rozterki na starość
10
135 odsłon 8 komentarzy

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
Chciałabym żeby istniał taki lek...na wszystko:) lecz od bóli cielesnych mamy medykamenty a od bólu duszy czasss...nawet on nie łagodzi tęsknot jedynie sprawia że są bardziej znośnee... b. ładnyyy.Pozdrawiammm:)
Vera 11 lat temu
OO tak jest nad czym podumać :)) bardzo przejmujący utwór ;) pozdrawiam
zyga66 11 lat temu
no widzę ąe młodzież przygnębiona tym wierszem, a ja widzę dużo ciepłych wspomnień, do których można wracać i się nimi cieszyć, a to już bardzo wiele...pozdrawiam :)
Vera 11 lat temu
emm ja już nie jestem młodzieżą :D mam 32 lata :D hahahaha pozdr
JKZ007 11 lat temu
ostatnio nie bywałem:)a więc dzięki za odwiedziny i miłego dnia:)
zyga66 11 lat temu
Vera... dla mnie jesteś :)))
K
kaja-maja 11 lat temu
jak nauką pierwszego pocałunku są wspomnienia zamknięte w dłoni tak tajemnicą rajskiego jabłuszka jest rozkwit w:):)
Desire 11 lat temu
szkoda, że takiego nie ma...
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie