Opowieść

Miłosne
Kiedy burza szalała,
to dziewczyna nie spała,
tylko w okno wytrwale patrzyła,
statek znikąd przypłynął,
zaraz w morzu znów zginął
noc go ciemna pośpiesznie okryła.

Suknię letnią przywdziała
i pobiegła jak strzała,
tu do portu, do portu gdańskiego
i patrzyła dokoła
i zaczęła go wołać,
chłopca sercu tak bardzo bliskiego.

Tylko księżyc się złocił,
tylko wiatr dmuchał w oczy,
stare olchy złowieszczo skrzypiały
a na twarzy dziewczęcej,
gorzkich łez coraz więcej,
złoty promyk, nadziei nieśmiały.

Lat minęło piętnaście,
słońce lśniło i gasło
w dali widać sylwetkę kobiecą,
woła chłopca swojego,
woła już dorosłego,
tu przychodzi, go szuka, co wieczór.

Wchodzi w morze stęskniona
w szare fale skłębione,
słona woda się w usta nabiera,
wartki nurt ją porywa,
nagła burza się zrywa,
toń spokojna się pod nią otwiera.

Srebrny księżyc zachodzi,
driada z drzewa wychodzi
i wymawia tajemne zaklęcia
z morskich głębin wypływa,
biała mewa wpół żywa,
i na trawę upada bezdźwięcznie.

Dwa dni leży bez czucia,
wiatr w czeremchach zahuczał,
chłodną nocą się z ziemi podrywa,
aż się wzbiła wysoko,
pod uśpione obłoki,
żadna mewa tam jeszcze nie była.

Pod nią morze jest szare,
leci dalej i dalej,
nawołuje wciąż chłopca swojego,
już po falach spiętrzonych,
płynie statek znajomy,
już dostrzega tam ukochanego.

Szerzej skrzydła rozwiera,
mocno wtula się w niego,
strugi deszczu po żaglach w dół płyną,
gwiazdy srebrne migocą,
księżyc w chmurze się złoci,
z białej mewy się zmienia w dziewczynę.

Trójmasztowiec przypływa,
oni schodzą szczęśliwi,
on całuje ją w usta rozkosznie
ona pieści go czule,
ona też go całuje
i ucieka, się śmiejąc radośnie.
7
127 odsłon 9 komentarzy

Komentarze (9)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 8 lat temu
do Gdańska jeździłem na kolonie letnie, ale to było tak dawno...;))...pozdro
DARTANIAN 110 8 lat temu
Ja też mam kilka takich wypraw które były już jakiś czas temu
dzięki Pozdr
Ewa Hulak 8 lat temu
dobre szczęśliwe zakończenie , opowieści z przesłaniem , serdeczności
DARTANIAN 110 8 lat temu
Dzięki Ewa tak szczęśliwe zakończenie,chciałem poopowiadać trochę wierszem:-)
Pozdr
leopard 2 8 lat temu
wspaniała opowieść... - cudownie okrutna :))
DARTANIAN 110 8 lat temu
...No nie do końca okrutna, dzięki Leopard
Pozdr
ryty 8 lat temu
Kiedy burza szalała,
to dziewczyna nie spała,
tylko w okno wytrwale patrzała,
statek znikąd przypłynął,
zaraz w morzu był zginął
noc go ciemna pośpiesznie zabrała.
DARTANIAN 110 8 lat temu
A ty ryty zabawny jesteś...
5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie