Odskocznia

Egzystencjalne
Bywasz osaczony sklepieniem niebios,
skrępowany ciasnotą dusz,
poprzeplatany jak warkocz
chłodno-ciepłymi pasemkami chwil.
Skupiasz się na jednym odbiciu w lustrze,
by nie zwariować.
Podajesz mu rękę przechodząc na drugą stronę.
Uciekasz w azymut nieznany,
odległy cieniom chmur,
daleki szlakom codzienności.
12
73 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

pańcia 13 lat temu
trochę za dużo dopełniaczowości: sklepieniem niebios, ciasnotą dusz, pasemkami chwil, cieniom chmur, szlakom codzienności. Nie jestem zdecydowaną przeciwniczką tegoż, ale w krótkim tekście trochę przeszkadza to nagromadzenie. Pozdro!
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie