O miłości mojego życia

Miłosne
Miłości mojego życia.

Wrześniowy uśmiech wkradł się między nas,
Zostawił lekko czerwony ślad gdzieś za uchem
I wgryzał się w jej usta, raz po raz
Licząc się z każdym jej oddechem.

Pędził dalej po ramionach aż do dłoni
Zostawiając za sobą przyjemne mrowienie,
Wszystko po to, by wrócić zaraz do jej skroni
I wpasować się w jej zastanowienie.

Cóż mogło być dalej, przecież to jeden dzień,
Mogliśmy się rozejść w przypływie pożegnania
I nie zostałby po nas nawet jeden cień,
Jedynie zostałyby puste oczekiwania.

Lecz, wrzesień wplótł się między nasze dni
I został tak twardo, aż mija kolejne dziś
Które pełne wrażeń łączy nas i różni,
A jedyne co wyprawiam jednym tchem
To jak patrzę na Ciebie jak śnisz,
I już wiem, jesteś moim wrześniowym uśmiechem.
5
78 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 7 lat temu
a dlaczego 'jej' a nie' mnie' albo po prostu 'wgryzł się w usat'

'Wrześniowy uśmiech wkradł się między nas,
Zostawił lekko czerwony ślad na uchu
I wgryzał się w usta, raz po raz
Licząc się z każdym oddechem.'w:)
K
kaja-maja 7 lat temu
dalej pędził po ramionach w:)
K
kaja-maja 7 lat temu
lubię erotyki ale nie bajeczki w:)
leopard 2 7 lat temu
minęło cztery miesiące, a uśmiech wciąż trwa - z przerwami na sen - ma się rozumieć :)
C
Cadie194 7 lat temu
Minęły rok i cztery miesiące :)

A co do zmian, Pani Kaju-Maju, dziękuję za sugestię ale z natury jestem uparty (niezdrowo!) i lubię po prostu to jak mi samo z się wychodzi, ale jestem bardzo wdzięczny za krytykę, doceniam :)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie