Noce nad miastem

księżyc zdejmuje swoje szaty
by zanurkować w szczytach bloków
obnaża swoje blade ciało
niczym latarnia tuż po zmroku

przysiada nam na parapetach
srebrem maluje wnętrza domów
zakrada się pod naszą pościel
działa jak złodziej po kryjomu

nad ranem znów zakłada palto
szczelnie zakrywa białą głowę
bo wówczas słońce się przeciąga
aby na ranek być gotowe

księżyc odchodzi zasmucony
spogląda czasem zza firany
słońce zasłania jego lico
i czyni bardzo rozgniewanym

za kilka godzin tam powróci
na trampolinę ponad miastem
i mi opowie jakąś bajkę
kiedy po trudach dnia znów zasnę
13
116 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 11 lat temu
...Taki bajkowy klimat, przyjemnie się czyta.
Pozdr;-)
Beatrice 11 lat temu
Super! Jestem pod wrażeniem! Pozdrawiam :-))
Helen 11 lat temu
Zgadzam się z Beti i Dartemmm;)))bardzo mi się podoba;))))
Pain 11 lat temu
wielkie dzięki mili państwo:)
Pablo Houdini 11 lat temu
To, co natychmiast rzuca się w oczy, to totalna nieporadność językowa, bełkoczesz, zamiast dawać jasne, logiczne zdania. To rozumowania także daje wiele do życzenia. Jednym słowem, grafomania, panie, nic tylko to, bo jak to nazwać?
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie