Naznaczony

O sobie
czasem siedzę na ulicy
innym razem stoję w bramie
gdzieś na skraju kamienicy
chowam w sercu swoje znamię

patrzę wciąż na zakochanych
którzy idą gdzieś aleją
w głębi chowam swoje rany
w sercu żegnam się z nadzieją

jestem tutaj sam dla siebie
w mym teatrze zjaw i cieni
nikt niczego o mnie nie wie
i to nigdy się nie zmieni

sam na sam ze swoim żalem
z tą chorobą która zżera
muszę pchać ten wózek dalej
mimo bólu co doskwiera
9
67 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

M
mała 12 lat temu
jutro będzie lepiej
kasjana 12 lat temu
ciekawe rymy, treściwie też bogato...podoba mi się
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie