Na straganie (3p vs. Brzechwa)

Humoreska
Na straganie w dzień targowy
Takie słyszy się rozmowy:

"Pan tu nie stał, pan się wpycha,
A w dodatku jeszcze, kicha !."

"Cóż się dziwić, droga pani,
świńska grypa, jest do bani!"

"Po weekendzie ledwo zipie
głowa pęka, kaszel, chrypię"

Nagle, ktoś klienta klepie:
"Jak tam, Stachu? Coraz lepiej?"

"A no witam, pana Józka!,
Jakoś żyje w kraju Tuska.

"Lecz Krystyna - z nią jest gorzej
Bezrobotna, spać nie może."

"A to feler" -
Westchnął seler.

Klient Staszek to usłyszał:
"Kto tu o felerach wzdycha?!"

"Ktoś tu w ryj z państwa dostanie!,
Za te drwiny, żartowanie!"

"Rozpierdolę pół stoiska!
Jak ktoś słowo puści z pyska!"

Józek, Staszka uspokaja,
"Stary, to są jakieś jaja."

"Tu nie pisnął nikt ni słowa,
to selera mówi głowa".

Staszek patrzy, lecz nie wierzy
Seler uśmiechnięty leży.

Patrzy w oczy Stanisława,
Odpowiada: "Wielka sprawa".

"Świńska grypa ma objawy!
Że się widzi takie zjawy".

"Teraz słuchać! Zamknąć usta!
bo przemówi tu kapusta!"

A kapusta rzecze smutnie:
"Moi drodzy, po co kłótnie,

Po co wasze swary głupie,
Ten kraj dawno jest już w dupie!"

"A to feler" -
Westchnął seler.
5
36 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 14 lat temu
Niezłe:) Lubię takie wierszyki.Najgorsze jest to,że to niestety prawda.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie