Łza na deszczu

O sobie
trwałem bez reszty i poglądów
wyniosły słysząc głos półprawdy
niosąc w kieszeniach piach rozsądku
i nie szukając z nikim zwady

w lesie w przecudnym zbiegowisku
paprocie klęcząc spowiadałem
mając w zanadrzu nic i wszystko
bez żalu bogu to oddałem

by móc iść milcząc tracąc przy tym
to co wartością jest dla ciebie
i nie uważać na człowieka
co pragnął jeszcze lepiej wiedzieć

zazdrosny snułem przy tym pejzaż
majacząc w linii z horyzontem
z przekorą rysowałem światy
coraz pod innym patrząc kątem

tak znałem wielu co znikali
gdy chciałem od nich się dowiedzieć
co się ocali a co spali
co będzie słusznym odpowiedzieć

zakryłem smutnym lalkom oczy
by nie liczyły łez na deszczu
a wszystko jakoś się potoczy
choć nie wiem ile potrwa jeszcze
4
71 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

wielobarwna 8 lat temu
Dziś masz już poglądy i całą resztę Poeto?
merlin39 8 lat temu
nie do końca ale bywało znacznie gorzej... :-)
merlin39 8 lat temu
merlin39 8 lat temu
ten i poprzedni komentarz pomyłkowy bo mysz uszkodzona i czasem za jedno kliknięcie wychodzi więcej :-)
B
Brzoza 8 lat temu
paprocie klęcząc spowiadałem - chylę czoła, piękna metafora. Cała znakomita reszta głęboka, trochę polityczna, trochę folozoficzna, egzystencjalna. Brzoza
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie