już nie boją się dżdżownic

odrażający był ten stary sad między blokami
papierówki zjadałem jeszcze kwaśne
węgierki miały bujne piersi
a włoskie orzechy bębniły w dach starej syrenki
nadziewane późne jabłka latały pod dziesiąte piętro
stara leszczyna opierała się o kamienny mur przedszkola
chłopaki grali w nogę w wysokiej trawie
technika rodziła się sama
gładkie kolana dziewczyn wcale nie ściskały się wstydliwie
a rodzynek zawsze znajdował dla nich wielkie dżdżownice
maluchy stały pod oknami
coraz więcej maluchów
rosły w oczach do audic i merczedesów
powoli znikając z oczu szczęśliwym rodzicom
drzewa zaczęły stać zbyt gęsto
trawa zdechła naturalną śmiercią
ślady brudnej piłki na odświętnych maskach
dopełniły goryczy
kałuże asfaltu rozlały się w jedno morze czerni
wreszcie jest czysto
słońce nie musi już bać się cienia gruszek
stara syrena stoi jeszcze w rogu
starzy gracze dotykają w niej jeszcze stare kolana
a z okien nikt już nie patrzy
mamy na etacie ochroniarza
8
93 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 14 lat temu
A piły się boisz?
artpla 14 lat temu
troche smutne to podwórko ale za to rodzynek jest OK
DESSA 14 lat temu
ochroniarz ..ochroniarzem ,ale z okienek nadal ciekawe oczka zerkają.....
M
mopek 14 lat temu
Wyliczanka
JKZ007 14 lat temu
Może i wyliczanka, ale nie do końca i mnie się podoba.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie