GRUDZIEŃ

Ktoś nocą zapukał
puk puk
nad ranem znów w szybę
stuk stuk

ktoś szarpał za klamkę
zaglądał w firankę
strwożona więc pytam
kto tam

odzywa się chłodno
to ja
mrozem skrzypi i chichra
cha cha

odpocznę tu troszkę
podarki beztroskę
kolędę opłatek
wam dam

lęk wolno odpływa
gdzieś w biel
i trwogi już nie ma
o nie

to miesiąc ostatni
spokój w śniegu da płatkach
błogą sannę po trudach
jak sen.
3
17 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie