gdzie ty tam ja

Miłosne
wchłonęliśmy siebie jak ziemia wodę
każdą cząsteczką spragnionego ciała
pogrążone w letargu komórki
eksplodowały życiem
zapachniało namiętnością

zbudzone zmysły zapłodniły serca
pozwoliliśmy dłoniom
kreślić ścieżki pożądania
odkrywając siebie

mówiłaś -"samo istnienie jest szczęściem"
zaistnieliśmy
zrywając owoce z drzewa zapomnienia

anioły rozkołysały morze
a my na falach miłości
dotarliśmy do przystani
staliśmy się chlebem i winem
na ołtarzu przeznaczenia
6
71 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Oskar Wizard 12 lat temu
Jak zwykle solidny, ciekawy wiersz. Pozdrawiam Ibisie.:)
Teddy Boy 12 lat temu
Sztuczność napędzana patosem daje potworka. Nie chciałbym czegoś podobnego czytać.
Helen 12 lat temu
romantyczny....:)
ibis49 12 lat temu
Dziękuję Wszystkim za komentarze i serdecznie pozdrawiam:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie