gdyby ktoś miał jak ja

Od siebie
nie wiem niestety
dokąd dokładnie się udałaś
nie mam pretensji jestem beznadziejny
by stworzyć coś na wzór ogniska domowego

w sercu żołnierza kwitnie odwaga
parcie do przodu ciągły marsz
byłabyś sama w domu

zdobywałbym miasta wsie
wszystko co się da
wróg nie miałby szans

oddaleni od siebie w lustrze przestrzeni
zgubiłbym drogę powrotną
wróciłem całkiem innym nie dla ciebie
człowiek się zmienia zdecydowanie
nie zasłużyłaś na mnie

żyjesz wygodnie mam jedne spodnie
stać mnie na samotność wyczekiwanie zbawienia odpowiedzi
na które nawet nie wiem jakie było pytanie
0
31 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 3 lata temu
...kto jest owym twoim wrogiem?
jaropasztii 3 lata temu
no chyba nie TY
T
Torn 3 lata temu
Jest dobrze ujęty
i napisany.
Warto by pisać dslej.
Zderzenie tego
co dzieje się na misjach,
z delikatną materią uczuć
nie musi kończyć się fiaskiem.

T.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie