facet

O życiu
pogubiony wcale nie musisz
zastanów się
pozbieraj w całość
to już tydzień
minął jak uciekasz donikąd
oszukując czas i samego siebie
lekarz z kopertą wypisał L4
a ty milczysz
odporny na znikanie
wiem
dzieci słuchają nie chcesz
żona a kto to jest
pamiętam
kiedyś nie była ci obca
nie radzisz z tym sobie odkąd cie zdradziła
rozmyślasz
co dalej
guo vadis niezbyt już sapiens
kiedy na homo jest za późno

czemu jej nie było
kiedy potrzebowałeś
gdzie byłeś jak potrzebowała ona

alkoholowe reinkarnacje nic nie dają
wszystko takie zawikłane
a ona
litrami strumieniami nieprawdy
leje zabijając kolory
duszy nie prasuje się w ten sposób

na obiad chleb ze smalcem
i ten kac
moralny jak stąd do wieczności
kiedy pijesz bo się wstydzisz
a wstydzisz się bo pijesz

jednak stać cię wiem o tym
miewasz przebłyski
inaczej dawno już byłbyś sam
to coś
ciągle masz jeszcze w sobie
8
81 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 13 lat temu
Tak, opis planety Pijaka z ,, Małego Księcia zrobił na mnie bodaj największe wrażenie... Najgorsza jest świadomość trwania w zaklętym kole bez możliwości wyjścia z niego... Bardzo dobry wiersz, choć tak smutny...
firlo 13 lat temu
ale daje nadzieję Karioko, pozdrawiam i całuję :)
janko_muzykant 13 lat temu
ja wiem, że na tym portalu gloryfikuje się abstynencję. niemniej, pozytywnie odnosząc się do tego wiersza i rozumiejąc groźbę spustoszenia, jaką niesie w życiu człowieka alkohol, pozwolicie, że wychylę za wasze zdrowie kolejną szklankę niepasteryzowanego;)
firlo 13 lat temu
pozwolimy :))) i pozdrawiamy bez alkoholowo ;)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie