Czar chłodnego słońca

Natura
Chwytające za ducha, jeżeli istnieje
są gorące w słońcu błyszczące promienie.
Oświecające najgłębsze tchy moich myśli,
dostrzegam ciągle nowy sen, który się ziści.

Gdy widzę konary ozdobione tym szronem,
w biel odziane drzewa, od pnia po koronę,
niebieskości nieba odbite w jeziorze,
ciepłotę nadają w przedwiosennym chłodzie.

Do poezji co rok rymy wiosny wracają,
język z zimowego cienia wyciągają
i tyle radości na papiery rzucają,
że człowiekowi chęci do trwania przynoszą.

Zanurzę myśli w niepamiętnych już śniegach
i wyciągnę z nich esencję tak wielu zim.
Zdejmę ciepły frak, w koszuli z mym piórem
spędzę pod jabłonią tego wierszu, słońca czas.
2
61 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Avrilianna 14 lat temu
naturalnie, że naturalne:-)
Sanctuary 14 lat temu
moze by i coś z tego sie spodobało ale cóżesz ty uczynił ze człowiekowi chęci do trwania przynoszą? takie dziecinna składnia
copelza 14 lat temu
najgłębsze tchy moich myśli brzmi koszmarnie. zapewne zostawisz, ale zaproponuję" oświecające myśli moich tchnienie" rym zachowany, sylab i tak masz nierówno a jakoś płynniej:)
S.Patrick 14 lat temu
ojjj... no moze i jest troche nie równa rytmika, ale nie chce mi sie szczerze jakoś specjalnie poprawiać... Sylaby są akurat równe, wszędzie 13 ;)... ale troche odbiegłem od swoich standardów i tak... Thx!
copelza 14 lat temu
w drugim wersie masz dwanaście sylab. samo w nie jest sylabą:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie