a pani

ja pani nie poznaję
pani się uśmiecha
pani spokój i mądrość
potrafi z duszy wycisnąć człowieka
z samego dna bezsenności
strącić
jak spadającą gwiazdę
i lecieć
chodzić
unosić
w kilku słowach i późnej godzinie
zamkniętej nad ranem

może jestem za stary
nie przewidywałem
możliwości
urodzenia się w odpowiednim momencie
egzystencji
kiedy człowiek jest tylko połową
jak połową potrafi bić serce
paręnaście lat mocniej
napełniając żyły
do granic wytrzymałości
dzielących księżyc od ziemi
słowa od słowa
dłoni od dłoni

pytanie co zrobić
kiedy oczy wytrwale
szukają
znajdują
i wiedzą że znalazły swoje zapatrzenie
jak oszukać przeznaczenie
które przy świetle
spala skrzydła naiwnych owadów
nie jestem w stanie nad tym panować
chociaż to może być tylko złudzenie
przebywania koło siebie
wydarzeń
zdarzeń
po jutrze zapomnianych

ja pani nie poznaję
niech pani nie kończy
tak jest dobrze
błądzić pod powiekami
może nocami uda nam się dojrzeć
a może
uschnąć dławiąc się łzami
wyciekającymi na słońce
które po przebudzeniu
rozkaże zasnąć
kiedy zasnąć nikt nie może
na tętniącej ziemi
wypełnionej kopytami koni
i rosy
schnącej między polnymi kwiatami
7
87 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
No no....owa pani pod powieką widna...i zapach stokrotek jej znany i rannej rosy też zapewne..
zyga66 11 lat temu
...do granic wytrzymałości...dzielących księżyc od ziemi, bym wywalił :p
jellyfish 11 lat temu
Brzmisz jak Marek Grechuta ;-)
K
kaja-maja 11 lat temu
przeczytałam po czasie i weszłam z powrotem...bo ta pani też mi się podoba,zwłaszcza kiedy 'potrafi z duszy wycisnąć człowieka'bo nie sztuką jest tylko serce skraść ale też z duszą ciemną nocą się połączyć w:)
gizela1 11 lat temu
zapatrzenie...to zatrzymanie..na niekoniecznie czymś tego wartym
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie