5:30
jak świt
pojawiasz się na moim niebie
kończysz noc obietnicą
rozpraszasz światło
czystością spojrzenia
otulasz tęsknotą za nieznanym
wdycham ciszę
niewypowiedzianych słów
spokojem wypełniam pustkę
zanim obudzi się świat
ukryję cię w wierszu
pojawiasz się na moim niebie
kończysz noc obietnicą
rozpraszasz światło
czystością spojrzenia
otulasz tęsknotą za nieznanym
wdycham ciszę
niewypowiedzianych słów
spokojem wypełniam pustkę
zanim obudzi się świat
ukryję cię w wierszu