Świadomość istnienia

O śmierci
Ona stała z boku
Oddychać już nie chciała
W duchu boleść nosiła
Mętną krwią płakała
Nikt jej nie rozumiał
Dookoła zło czyniła
Zadając niewinny ból
Ludzi do siebie zraziła
Mimo, że przepraszała
Każdy zatykał uszy
Narodził się ogromny ciężar
Dla jej bezbronnej duszy
Rozdarte uczucie w ciele
Zadane ostrą brzytwą
Walki na śmierć i życie
Nazwane końcową bitwą

Wzięła głęboki oddech
Patrząc jak pokój ciemnieje
Ściany traciły barwy
Wchłaniając jej nadzieje
Zamknęły się powieki
Ostatni wydech oddała
Upadła na podłogę
Uwalniając się z ciała

Splunęła na zwłoki
Żegnając cierpienie
Spełniło się jej
Upragnione marzenie

Narodziła się
8
62 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 12 lat temu
Fajny wiersz:) smutny.....ale końcówka wiele wyjaśnia. No tak jak życie usiane bólem to śmierć jak narodziny.... pozdrawiam:)
mkc47 12 lat temu
oj ..bez ona, zmień czas ...chciała oddała ....inwersjeeeee aż do bezdechu :)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie