za zasłoną
nie chcę zaglądać w serce
boję się zobaczyć co ukrywa
rzucasz pod nogi słowa
których nie podniosę
za ciężkie
zabiorę tylko odrobinę iskier
z twoich oczu
przypominają mi noce gdy księżyc nie płakał
spadającymi gwiazdami
tylko burzył zmysły swoją okrągłością
a w powietrzu były słowa bez grzechu
jak poranne zorze
boję się zobaczyć co ukrywa
rzucasz pod nogi słowa
których nie podniosę
za ciężkie
zabiorę tylko odrobinę iskier
z twoich oczu
przypominają mi noce gdy księżyc nie płakał
spadającymi gwiazdami
tylko burzył zmysły swoją okrągłością
a w powietrzu były słowa bez grzechu
jak poranne zorze
i
swoją okrągłością
- uważam za zbędne :)