z cienia w cień

O życiu
twardzi
wypaleni od środka
powstający z popiołów

nie są feniksami

pokonani przez siebie
polegli w niechwale
niemocą spętani

gęsta mgła

z cienia na światło
wyrzuciło życie
z rynsztoka
na łąki
polany zielone

oba światy obce

oba nieprzyjazne
próżnią nasycone
5
66 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 14 lat temu
Doskonały wiersz! Gratuluję! :) Dopiero po poprawkach w układzie wersów widać całą paradoksalność przesłania utworu... Trudne i bolesne sprawy w nim poruszasz... Jakże trudno się czasem odnaleźć w świecie... pomiędzy cieniem, a cieniem... Do jednego świata już nie należymy, do drugiego- jeszcze... Trafnie ująłeś ten skomplikowany stan... Pozdrawiam, Andrzeju :)
ibis49 14 lat temu
Dziękuję Karioko:):):)
ibis49 14 lat temu
W każdej wojnie są ofiary:(
ibis49 14 lat temu
Dziękuję Paradoks i pozdrawiam:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie