wieczór z poezją
•
odkrywam myśli ukryte w wierszach
za oknem szary pochmurny dzień
czytam słuchając jak deszcz układa
parapetową burzliwą pieśń
wyławiam strofy pisane słońcem
słyszę szum fali i krzyki mew
widzę jak nimfom wiatr włosy plącze
a echo niesie perlisty śmiech
zapalam lampkę już zmierzch nadchodzi
staccato ciągle wygrywa deszcz
a w wersach tańczą magiczne słowa
i biegną biegną przez knieję w step
zmoknięty gołąb drzemie na sośnie
wiewiórka z dziupli wystawia nos
a ja obracam następną kartkę
tobie poezjo oddając głos
liryka płynie wartkim strumieniem
niczym podróżnik puka do drzwi
kto umie kochać ten ją rozumie
wie że czasami wyciska łzy
za oknem szary pochmurny dzień
czytam słuchając jak deszcz układa
parapetową burzliwą pieśń
wyławiam strofy pisane słońcem
słyszę szum fali i krzyki mew
widzę jak nimfom wiatr włosy plącze
a echo niesie perlisty śmiech
zapalam lampkę już zmierzch nadchodzi
staccato ciągle wygrywa deszcz
a w wersach tańczą magiczne słowa
i biegną biegną przez knieję w step
zmoknięty gołąb drzemie na sośnie
wiewiórka z dziupli wystawia nos
a ja obracam następną kartkę
tobie poezjo oddając głos
liryka płynie wartkim strumieniem
niczym podróżnik puka do drzwi
kto umie kochać ten ją rozumie
wie że czasami wyciska łzy