we śnie i na jawie

Tęsknota
pieścisz niczym morze skały
serce tonie w łagodnej fali
czuję zapach namiętności
wiosenną bryzą przywiany

chwytam liżącą pianę
zanurzam chciwe dłonie
jak w sokach pożądania
a w żyłach ogień płonie

wymyka się jak węgorz
odpływa w dal tęsknotą
tylko drobne kropelki
spływają srebrną rosą

otwieram wilgotne oczy
sen o tobie wciąż żywy
obok spoczywa smutek
ciągłe przypływy odpływy
12 8
142 odsłon

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Skarlett222 13 lat temu
ładnie
ibis49 13 lat temu
Dziękuję Skarlett222:) Pozdrawiam:)
copelza 13 lat temu
wydaje mi się nietrafione to pieszczenie skał przez morze. łagodność raczej kojarzy się z szeroką, piaszczystą plażą, nie ze skalnym klifem. skojarzenie rozbitej, morskiej wody ze śliną też jest raczej niesmaczne, tym bardzie, że zanurzasz w niej chciwie dłonie. to oczywiście tylko moje odczucia i skojarzenia. znajdą się tu co najmniej dwie osoby, które będą zachwycone.
ibis49 13 lat temu
Chyba cop nigdy nie obserwowałeś morza a gdzie znalazłeś ślinę, tego już naprawdę nie wiem, ale każdy znajdzie to, co chce znaleźć:)
copelza 13 lat temu
liżąca piana dla mnie brzmi jednoznacznie.
karioka83 13 lat temu
Noo... Ta pieszczota jest nieco perwersyjna, przyznaję... ;)) Ale widać tak miało być! Dla mnie bardzo trafnie oddane przypływy i odpływy w uczuciach... ;) Pozdrawiam, Andrzeju!
ibis49 13 lat temu
Gdzie tu perwersja Marzeno:) tylko namiętność, nigdy nie czułaś na sobie pieszczoty morskiej piany:) Pozdrawiam:):)
karioka83 13 lat temu
Hm... Gdzie perwersja? Powiem Ci jak się spotkamy...;P
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie