w stronę światła

Egzystencjalne
ruszyć przed siebie poza horyzont
zostawić wszystkie troski kłopoty
tam gdzie wzywają szumiące drzewa
i szemrzą cicho leśne potoki

odnaleźć miejsca już zapomniane
ukryte ścieżki porosłe mchami
dzikie polany pokryte wrzosem
pachnące miodem i jagodami

wśród dumnych buków świerków paproci
zniknąć jak znika sen o poranku
wtopić się w samo serce natury
być jej rycerzem w dębowym zamku

uwolnić duszę niech wśród listowia
kwitnie jak kwitną jabłonie w maju
w świecie gdzie nie ma miejsca na kłamstwa
odnajdzie cząstkę boskiego raju

myśli niech płyną wraz z obłokami
szukać spokoju jak głodny chleba
kiedy z gałązką oliwną wrócą
zamieszka w domu kawałek nieba

a gdy mi przyjdzie iść ciemną doliną
zło nie odnajdzie w mojej duszy cienia
ostoją będzie cichy las dziewiczy
i jego czule szumiące wspomnienia
5 2
47 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 11 lat temu
druga półkula widno ma kiedy pierwsza ciemność ma lecz horyzont zawsze nocą czerwienią w locie wpada w oczy jak cichy dziewiczy las w:)
zyga66 11 lat temu
...Eden :)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie