w sprawie jednorożca

O życiu
odnalazłem esencję życia
radością pachnie wczorajszy chleb
echo sprężyste kroki odlicza
w uśmiechu szczęścia utonął gniew

jesień oddała swoje kolory
ziemia usypia w palecie barw
a w moim sercu budzi się życie
to mglista wenus rzuca swój czar

promienne myśli wchłonęły smutki
podały ciepłą przyjazną dłoń
zimy stulecia już się nie boję
bo w sercu letni spełnia się sen
4
101 odsłon 8 komentarzy

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 14 lat temu
No tak... Odnalazłeś swojego jednorożca... A czy go też dotknąłeś? ;)) Piękny wiersz! :) Dziękuję za niego! Pozdrawiam serdecznie :)
ibis49 14 lat temu
przecież piszesz, że nie wolno dotykać (czytaj - koment pod swoim wierszem) teraz pozostaje mi tylko podziwiać go z daleka:(
ibis49 14 lat temu
Dzięki zorro:) Pozdrawiam:)
muszelka 14 lat temu
Ibisie, nie uważasz że powinno być: promienne myśli wchłonęly smutki? Twoja wersja skłania mnie do postawienia tezy, że smutek pochłonął wszystkie Twoje pozytywne myśli :))
ibis49 14 lat temu
I tak było muszelko w pierwszej wersji, coś mnie podkusiło, żeby obrócić kota ogonem:):):) Pozdrawiam:)
muszelka 14 lat temu
to teraz sobie mogę pośpiewać :)))
karioka83 14 lat temu
O, sorry, ale to nie tak...;P Napisałeś w komencie do mojego jednorożca, że ,, żeby spełniły się nadzieje, nie wystarczy zobaczyć jednorożca, ale TRZEBA GO DOTKNĄĆ, więc odpisałam Ci ,że to nieprawda, że wystarczy go odnaleźć... A nawet po prostu już sama chęć szukania go jest wygraną, bo kto szuka, ten znajduje... ;))Ale mężczyźni to tak muszą już wszystko dotykowo... :D
pitbull 14 lat temu
w sprawie lamusa i palanta- autobiografia ibisa 69 a nie 49 bo przecież zawsze bierze z połykiem
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie