w potrzasku

te same usta mówiące językiem
który miał być tylko nasz
te same dłonie pieszczące sekretne miejsca
te same wargi otwarte do krzyku
pachnące sokami rozbudzonych żądz


myśli czarne jak węgiel płoną
ból dokłada do ognia obrazy
imaginacja stwarza przestrzeń
gorszą od piekła
dusi goryczą nasączoną kłamstwem

a niebo było tak blisko
plugawe dłonie zbezcześciły świętość
która bez wstydu rozpłynęła się w ich objęciach
5 2
47 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
...a ja myślę, że to zmiana kierunku o 180°...pozdrawiam ;)
ibis49 11 lat temu
Oboje macie rację :) Pozdrawiam
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie