w pogoni za mirażem

O życiu
chciałbym zatańczyć swój ostatni taniec
wiedząc że wszystko nie poszło na marne
mając tę pewność że przekroczę bramę
świata gdzie miłość jest wiecznym pokarmem

stanąć na progu z podniesionym czołem
zrzucając szaty ziemskiego padołu
wkroczyć otwarcie w świat nieskończoności
i usiąść śmiało do Pańskiego stołu

nie gnić jak gniją liście na rozstaju
nie czuć robaków co zżerają duszę
tylko leciutko płynnie w rytmie walca
zasnąć nim w podróż ostatnią wyruszę

chciałbym jak wiosna promienny natchnieniem
i niczym źródło z kryształową wodą
ale czy można zanurzyć się w bagnie
i wyjść nietknięty współczesną chorobą
3
26 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

D
donata 8 lat temu
drogi ibis 49 bagno faktycznie otacza nas dookoła ale wieżę że się nim nie skalamy, wszystko zależy od nas samych,serdecznie pozdrawiam
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie