w odległej perspektywie

Natura
tęsknię za iglastym szeptem dumnych sosen
za pieszczotą świerków buków srebrnym głosem
za ciszy oddechem gdy w świetle poranka
przysiada pod dębem po burzy zmęczona

za radosnym śpiewem szarego skowronka
który się rozlega pod błękitnym niebem
tęsknię za tą chwilą gdy na głos dzięcioła
odpowiada skrzekiem sroka przebudzona

gdy sarna spogląda smutno na intruza
gdy jelonek różki spod ściółki wynurza
za spokojnym tchnieniem dziewiczego lasu
gdzie życie się toczy jak za dawnych czasów

gdzie zazula kuka lis wraca do nory
a zapach konwalii umila wieczory
11
126 odsłon 7 komentarzy

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
...oj tęskno do lata :)
doktorek 11 lat temu
Trzymasz formę! :-) Tylko popraw literówki. Pierwszy wers drugiej zwrotki, tam chyba m Ci zginęło. I w ostatniej ten lis to chyba do nory maił wracać?
ibis49 11 lat temu
Dzięki doktorku:) czasem idę na żywioł:) Pozdrawiam
ibis49 11 lat temu
Oj tęskno, tęskno:)
Helen 11 lat temu
Kradnę ten wiersz Ibis.......jest piękny, i taki w moim guście:))))))pozdrawiam serdecznie
Beatrice 11 lat temu
Treść okay, tylko czemu pół-rymowany i pół-biały? Sorry, ale według to nie jest okay :-( Pozdrawiam :-)
karioka83 11 lat temu
Sielankowo u Ciebie...sielsko i anielsko...;) Gdzie takie lasy są jeszcze?
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie