w labiryncie
przeklinają ciebie miłości
ja też byłem kiedyś przeciw tobie
nie po drodze nam było choć chciałem
ale lęk był silniejszy niż ty
tyle serc zdeptałaś i losów
połamałaś jak suche gałęzie
niczym pająk oplatasz siecią
czułych słówek rzucanych na wiatr
jesteś siłą i jesteś słabością
pomieszaniem dobra i zła
bardzo trudno ciebie odnaleźć
w labiryncie złudzeń i kłamstw
Bóg z szatanem robią zakłady
w puli szczęście nadzieja i łzy
taki los łapmy trochę miraży
anioł znowu na kładce śpi
ja też byłem kiedyś przeciw tobie
nie po drodze nam było choć chciałem
ale lęk był silniejszy niż ty
tyle serc zdeptałaś i losów
połamałaś jak suche gałęzie
niczym pająk oplatasz siecią
czułych słówek rzucanych na wiatr
jesteś siłą i jesteś słabością
pomieszaniem dobra i zła
bardzo trudno ciebie odnaleźć
w labiryncie złudzeń i kłamstw
Bóg z szatanem robią zakłady
w puli szczęście nadzieja i łzy
taki los łapmy trochę miraży
anioł znowu na kładce śpi