żyłem w klatce
wypełnionej trującym zwątpieniem
ukradkiem zbierałem okruchy życia
wyłamałaś drzwi
strumieniem uczuć
rozproszyłaś drwiące cienie
niesiony prądem miłości
jak zakurzony latawiec
wzbiłem się w przestworza
odzyskując utracone kolory
niebo jest nasze
wypełnionej trującym zwątpieniem
ukradkiem zbierałem okruchy życia
wyłamałaś drzwi
strumieniem uczuć
rozproszyłaś drwiące cienie
niesiony prądem miłości
jak zakurzony latawiec
wzbiłem się w przestworza
odzyskując utracone kolory
niebo jest nasze
9
2
67 odsłon