transformacja

Miłosne
ubrana w czerwień
otoczona intensywną zielenią

jak królowa
rzucasz wyzwanie szarości

jeszcze niedawno
zwykła mała zagubiona

dotknęłaś miłości

zanurzona w źródle życia
powstałaś - by czarować

odarłaś serce
z trującego bluszczu
wyssałaś jad zapomnienia

zakwitłaś dziką orchideą

zbudziłaś uśpione demony

zerwałem sę do lotu
wyruszyłem na łowy

już nie będę karmił się
spleśniałym ziarnem
6 2
52 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ibis49 13 lat temu
Dzięki An :) Witaj późniejszą porą:):)
karioka83 13 lat temu
Życie to nieustanna transformacja... Ziarno aby wydać plon musi obumrzeć, kobieta, która wydaje dziecko na świat tez w pewnym sensie obumiera... Miłość tez nie jest stała, ale ciągle podlega przemianom... Taka już jest istota rzeczy. Transformacja, którą przedstawiłeś w wierszu jest dojrzała, pozytywna... Tak trzymaj :)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie