Sarna
stała
na środku drogi
spoglądając dużymi
smutnymi oczami
czujna jak gołąb
w cieniu sokoła
sylwetka nakreślona
ręką Boga
pieściła moje oko
odpłynęła jak fregata
pod pełnymi żaglami
pozostawiając
zapach lasu
na środku drogi
spoglądając dużymi
smutnymi oczami
czujna jak gołąb
w cieniu sokoła
sylwetka nakreślona
ręką Boga
pieściła moje oko
odpłynęła jak fregata
pod pełnymi żaglami
pozostawiając
zapach lasu