Sandomierz

Egzystencjalne
tu o historii mówią mury
pradawnych dziejów gospodarze
w cegłach zaklęte są imiona
noc je ubiera w dumne twarze

w mrocznych podziemiach jęczą dusze
tatarskiej ordy uwięzione
Halina wzięła na nich odwet
myto za ojca było słone

miasto jak feniks złotopióry
wciąż się na nowo odradzało
jak kwiaty które każdej wiosny
na przekór zimie rozkwitają

szwedzi tatarzy i litwini
sieli zniszczenie i pożogę
a ono nadal stoi piękne
godne by żyli w nim królowie

każda uliczka każdy kamień
ma duszę która do nas woła
spójrz wciąż tu jestem mimo wieków
ciągle ta sama niezwyciężona

gdy tutaj będziesz stań pod basztą
nocą gdy cienie ożywają
poczujesz serce tego miasta
i tych co nad nim wciąż czuwają
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie