przystań - żonie

O życiu
znajdziemy miejsce poza czasem
gdzie mieszka uśmiech i nadzieja
będziemy jedli pomarańcze
a świat nie będzie pachniał lękiem

siądziemy na drewnianej ławce
szelestem liści kołysani
pomiędzy jawą a marzeniem
wpatrzeni w cichy bieg strumienia

opowiesz mi o zamkach z piasku
i o spienionej morskiej fali
o domku pośród starych sosen
i dzikich różach za wydmami

ja będę pisał kiepskie wiersze
perełka może też się zdarzy
lecz przecież dobrze być poetą
gdy świat kolory swoje traci

i zapomnimy o rozdrożach
o życiu w maskach i o strachu
będziemy pieścić daną chwilę
wsłuchani w szepty spoza czasu
5
36 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

jaropasztii 5 lat temu
Jak nostalgia .Każdy szuka swojego miejsca pełnego spokoju i nadziei :)
Wszystkiego dobrego Andrzeju:)
Pozdrawiam :)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie