Poranne Medytacje

Humoreska
Dzień, początek - karta biała.
Co z nim zrobię? Jeszcze nie wiem.
Wczoraj nic nie planowałem
więc w zadumie cichej siedzę.

Wreszcie wstałem - do golenia,
w lustrze smętnie się przeglądam.
Twarz już inna, choć ta sama,
czas daniny swojej żąda.

Rzekłem sobie - trochę wiary,
u plastyka twarz wymienię.
Wszak nie jestem taki stary,
świadczy o tym przyrodzenie.

Jest gotowe kiedy trzeba,
czasem nawet - kiedy nie...
Cóż tam zmarszczka jedna, druga,
życie nadal bawi mnie.
6
41 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

mkc47 14 lat temu
i ja muszę podgolić to i owo :)
2 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie